Referencje

Ewa

Wiek: 41 lat, efekty: -15kg

ewa.jpg

Od kiedy pamiętam zawsze miałam lekką nadwagę i mocne postanowienie odchudzania. Próbowałam chyba wszystkich możliwych diet i nawet dwa razy się udało. Jednak efekty były krótkotrwałe i waga wracała. Kiedy skończyłam 40 lat wmówiłam sobie, że nic na to nie poradzę taka już jestem. Kocham jeść. Przy dwójce dzieci, pracy i innych obowiązkach nie mam czasu na gotowanie i wymyślanie co mam jeść. Nie mówiąc o jakiejkolwiek aktywności fizycznej. I wtedy na mojej drodze stanęła Sylwia Prawdzik diet coach. I stało się niemożliwe. Po sześciu miesiącach ciężkiej pracy udało się. Osiągnęłam wymażoną wagę, znalazłam czas na przygotowywanie sobie posiłków, robienie zakupów i ćwiczenia. Ale, ale nie było to wcale takie proste. Początki były trudne i dla mnie i dla Sylwii. Bardzo się buntowałam, jak na spotkaniach prosiła mnie o rozpisywanie ze szczegółami co jadłam przez cały dzień i liczeniu każdej połkniętej kalori (myślałam:" kiedy ja znajdę na to czas"). Ale pisałam bo było mi głupio być nie przygotowaną do następnej sesji. Od początku twierdziłam, że nie umiem i nie lubię gotować. Okazało się, że umiem i nawet polubiłam. Rzadko jadam już obiady na mieście, zawsze staram się mieć ze sobą podełko z przygotowanym rano lub wieczorem pysznym, pożywnym obiadkiem.To co jeszcze było trudne na początku, może nawet najtrudniejsze to wymyślanie co mam jeść. Wtedy wydawało mi się niedorzeczne. Liczyłam na to, że dietetyk powinien mi konkretnie napisać co i kiedy mam zjeść. Sylwia dała mi tylko plan żywieniowy z kalorycznością posiłków. Teraz uważam, że to było genialne posunięcie. Dzięki temu nauczyłam się ile i co mogę jeść. Umiem bez problemu zrobić sobie obiad ze składników dostępnych na tą chwilę w lodówce. Umiem w razie konieczności wybrać co mogę zjeść w restauracji czy na przyjęciu. Myślę, że mogę już śmiało powiedzieć, nie jestem na diecie po prostu jest to mój sposób odżywiania. Sylwia jest niesamowicie cierpliwa i skuteczna w swoich działaniach. Jej rady pomagały mi w trudnych chwilach, podpowiadała jak radzić sobie z pokusami, jak znaleźć motywacje, jak komponować posiłki żeby mieć energię na cały dzień. Na prawdę nie musiałam sobie odmawiać rzeczy bez których nie mogłabym żyć. Oczywiście zmniejszyłyśmy porcję i częstotliwość zachcianek ale nie wykluczyłyśmy, co wydaje mi się bardzo istotne. W poprzednich dietach były zakazy i nakazy, a po zakończeniu diety folgowałam sobie ze wszystkim co uwielbiam. Teraz wiem, że od czasu do czasu mogę sobie zjeść smakołyki ale nie za dużo. Myślę teraz, że każdy jest w stanie osiągnąć swoją wymażoną wagę. Potrzebna jest nam tylko osoba która nam to wszystko uporządkuje i pokieruję w odpowiednią stonę. Kiedyś myślałam, że sama mogę napisać doktorat z dietetyki tyle ich już przeszłam i się o nich naczytałam. Ale to nieprawda, bez Sylwii nie dałabym rady, nie osiągnęłabym tego co osiągnęłam. Mimo moich 41 lat mój wiek biologiczny to 29lat a waga spadła o 15 kg nie wsponimając o mojej wymażonej wysportowanej sylwetce. A wszystko to dzięki Sylwii i treningom z Kamila Nowowiejska - fitness coach "

Agnieszka

Wiek: 49 lat, efekty: -10kg

agnieszka.jpg

Do Programu Chudnij Głową szykowałam się z przejęciem. Ciekawa byłam czy sposób Sylwii na chudnięcie będzie inny niże dotąd mi znane i czy będzie skuteczny. Nie byłam ani nastawiona sceptycznie, ani euforycznie. Jak to kobieta doświadczona – życiem, tyciem i chudnięciem, na przemian. Bardzo dużo zmieniło się w moim życiu. Przede wszystkim zyskałam świadomość. Świadomość jedzenia. Po tych dwóch wspólnych miesiącach inaczej postrzegam wszystko co jest związane z pożywieniem: zakupami, przygotowywaniem posiłków, zamawianiem w restauracji, jedzeniem, doprawianiem itd. Nie, to nie jest nudne, ani trudne! Po prostu jestem świadoma. Dawniej aktywności związane z jedzeniem były u mnie często odruchowe, machinalne, nieprzemyślane. Świadomość pozwala mi kontrolować co jem i jak jem. Jeśli zjem więcej, to też świadomie. Ale jednak jem….mniej! To co proponuje Sylwia na swoich warsztatach „Chudnij głową” jest całkiem inne od tego, czego doświadczyłam wcześniej. Niestety skutkowały tylko na określony czas. KLUCZ W METODZIE SYLWII POLEGA NA TYM, ŻE DZIĘKI ODPOWIEDNIM ĆWICZENIOM ZYSKUJEMY ŚWIADOMOŚĆ WSZYSTKIEGO CO ROBIMY Z NASZYM CIAŁEM POPRZEZ JEDZENIE. I TO JEST DLA MNIE NOWOŚĆ! TERAZ WIEM, DLACZEGO HASŁEM SYLWII JEST„CHUDNIJ GŁOWĄ”. TO NIE JEST PUSTY SLOGAN, LECZ MOTTO Z POKRYCIEM. SYLWIA JEST PSYCHOLOGIEM I WIE JAK DOPROWADZIĆ DO TEGO, ŻEBY CHUDNĄĆ…Z GŁOWĄ. TO DZIAŁA W trakcie pracy uświadomiłam sobie mnóstwo rzeczy. Że jadłam nieświadomie, nieregularnie co skutkuje napadami wilczego apetytu, za dużo, zbyt kalorycznie, że potrafię najeść się znacznie mniejszymi porcjami, że nie trzeba jeść „po kokardę”, żeby poczuć się sytym. Same spróbujcie! Cieszą mnie utracone kilogramy. Ale chyba jeszcze bardziej cieszy mnie to, że nauczyłam się, że to czy chudnę czy tyją zależy ode mnie, od moich wyborów. Kontrola nad własnymi zachowaniami i wyborami. Dzięki temu nie obwiniam Wszechświata o fałdę na brzuchu. To nie niezbadane siły kosmiczne powodują, że ważyłam więcej niż tego bym sobie życzyła. Wiec znowu wracam do kluczowej dla mnie ŚWIADOMOŚCI, której nauczyła mnie Sylwia. Największym sukcesem dla mnie jest umiejętność radzenia sobie w sytuacjach ryzykownych (dla wagi), typu impreza, szwedzki stół. No i oczywiście utrata tych kilogramówCieszę się, że... Poznałam Sylwię i dziewczyny z Grupy Wsparcia. Moje życie już zawsze będzie inne. Dzień, w którym uznałam, że wszystko można, jeżeli się bardzo chce i to zrobi... Kiedy nauczyłam się, jak odróżniać głód od zachcianki. I kiedy zobaczyłam, że techniki stosowane wobec mnie przez Sylwię rzeczywiście działają. A przy tym ani nie byłam nigdy głodna, a Sylwia zawsze była miła i nigdy nie krzyczała. Wyrozumiała. Jak troskliwy nauczyciel. Po prostu Mistrz! Dzięki Sylwii nauczyłam się też, że nawet jeśli „zgrzeszę”, zejdę z właściwej drogi – co jest ludzkie i zdarza się, jak to w życiu – to wystarczy, że na ten tor wrócę. I nie wazne ile razy zejdę z drogi i pójdę w bok. Najważniejsze, że ostatecznie znam swój cel i wiem jak ponownie odnaleźć właściwy azymut.

Agnieszka

Wiek: 30 lat, efekty: -15kg

agnieszka_b.jpg

Szczerze? Sceptycznie podchodziłam do roli psychologa w traceniu wagi, bo przecież chudnięcie jest wynikiem mniejszej ilości jedzenia i zwiększonej aktywności fizycznej, prawda? OTÓŻ NIE! Wszystko jest w naszych głowach! Długo nie dawałam Sylwii dojść do głosu, zawsze wiedziałam swoje, aż pewnego dnia postawiłam zaufać, postawiłam na jedną kartę, dopuściłam Sylwię do swoich problemów i pozwoliłam sobie pomóc. Proces okazał się bezbolesny, nie odczuwałam, że się w czymś ograniczam, przestałam tworzyć sobie listy zakazanych produktów. Ale co mi pomogło najbardziej? Zmiana sposobu myślenia! Nie "dieta", bo to działa na krótką metę, wiem, bo sama testowałam. Dzięki zmianie toru myślenia nawet nie odczuwam, że jestem w tym procesie przemiany. Zmiany się dzieją w ciele, ale przede wszystkim w głowie. Dziękuję Sylwuś, że od początku we mnie wierzyłaś!

Justyna

Wiek: 43 lata, efekty: -7kg

justyna.jpg

W programie okazało się, że z Sylwią będziemy pracować przede wszystkim nad głową. Jako osoba mająca już doświadczenie w prawidłowym żywieniu właśnie pracy nad silną wolą, wymówkami i motywacją potrzebowałam najbardziej. To nie znaczy, że nie mówiliśmy o jedzeniu, diecie czy sporcie. Ale główne tematy kręciły się wokół psychiki. Dla mnie bomba, bo nie sztuka zważyć, zmierzyć, dać przepisy, pilnować czy ktoś ćwiczy i tyle. Ważne by wspierać, motywować i słuchać tego co mamy do powiedzenia. Co nas boli, sprawia trudności, a z czym sobie radzimy dobrze. Dla mnie trudne było wskoczyć w rytm bo po urodzeniu dziecka jedyne co mogłam zaplanować to chaos ☺☺☺ Ale za to bez problemu mogłam przestawić się na mniej kalorii. Planowanie i przygotowywanie jedzenia pomogło mi również planować inne rzeczy typu ubranie na następny dzień czy zakupy. Dlatego nie miotałam się tylko wiedziałam co krok po kroku mam zrobić i wbrew pozorom mam więcej czasu! Ale najważniejsze, że znów lepiej się czuje. A inni mówią ze kwitnę!

Irmina

Wiek: 25 lat, efekty: -10 kg

irmina.jpg

W indywidualnym programie Chudnij głową, nauczyłam się wybierać zdrowe przekąski, przygotowywać ekspresowe i smaczne dania. Zrozumiałam, że nie istnieje coś takiego jak szybkie i efektywne chudnięcie. Nie warto przechodzić na restrykcyjne diety, bo jedząc racjonalnie i świadomie, można również schudnąć, a przy tym się nie męczyć. Najtrudniejszy moment... Czasem brak motywacji, aby po pracy pójść na siłownię lub wieczorem zrobić sobie zdrowy posiłek na następny dzień. Najlepsza lekcja... Człowiek to nie liczba, którą wskazuje waga. Czego nauczyły Cię spotkania z Sylwią Prawdzik? Że mogę jeść to, co lubię, nie jedząc przy tym niezdrowo. Że patrzenie na siebie przez pryzmat wyglądu nie jest najlepszym pomysłem. Ponadto żeby osiągnąć sukces, trzeba mocno wyznaczyć swoje cele i odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czego tak na prawdę chcę – chwilowej euforii i wyrzutów sumienia czy długoterminowego szczęścia?”. Że zmiana nawyków żywieniowych to nagroda, a chudnięcie jest efektem ubocznym. Co zawdzięczasz treningom z Kamilą Nowowiejską? Poprawę kondycji. Kamila pokazała mi, że ze sportu można czerpać radość. Nauczyła mnie, że nie warto trenować codziennie, bo regeneracja jest równie ważna co aktywność fizyczna. No i rozciąganie! Nie wiedziałam, że jest tak ważne i że od niego przede wszystkim zależy, jak będziemy się czuć, ma- jąc lat 60, 70, 80 lat.

Edyta

Wiek: 43 lata, efekty: -6 kg

edyta.jpg

W moim życiu prócz tej zmiany żywieniowej, zmieniło się nastawienie z szybkiego jedzenia w biegu na celebrowanie posiłków. Ten system odżywiania na początku mnie przeraził ilością posiłków bo dieta kojarzyła mi się raczej z głodowaniem niż przejadaniem. Uświadomiłam sobie, że ja też jestem ważna i dobrze znaleźć czas dla siebie. Największą trudnścią stało się planowanie i jednak jedzenie tych 5 posiłków dziennie. Największa przyjemność to zdecydowanie zmieszczenie się w stare ukochane ciuchy. Odpuszczałam często poranne jedzenie i te wieczorne, gdyż nie byłam w stanie wszystkiego zjeść. Moje samopoczucie na 100 % się poprawiło , choć miałam i swoje zawirowania. Mój największy sukces w metamorfozie to cała metamorfoza. Decyzja, że odrywam się od domu. I oczywiście milion razy myślałam o tym w co mnie wpakowałaś, dlaczego muszę to wszystko jeść a było tak pięknie.....góra dwa posiłki dziennie...hehehe Najtrudniejszy był początek...ważenie, mierzenie i te wszystkie pierdoły, ma które nie miałam czasu ufff to naprawdę było bardzo ciężkie. Cieszę się, że poznałam tak fajny zespół kobiet, tak różnych od siebie a zarazem tak podobnych. Ten dzień to chyba ten w którym miałyśmy sesję i patrząc na te wszystkie piękne kobiety stwierdziłam, że problem mamy w głowie. To co powodowało we mnie wątpliwości to chyba tylko to że każdy chce widzieć efekt po tygodniu, a tu aby było bezpiecznie trzeba poczekać i dalej kontynuować prawidłowe odżywianie. Dziękuję z całego serca za wszystko!

Aneta

Wiek: 29 lat, efekty: - 7 kg

aneta.jpg

Wiele się zmieniło w moim życiu, jedzeniu i podejściu do jedzenia. To chyba jest w tym wszystkim najważniejsze, że NAUCZYŁAM SIĘ JEŚĆ, A NIE GŁODZIĆ, czy też stosować jakieś dziwne diety, które nic mi nie dają na dłuższą metę. "Wiele sobie uświadomiłam podczas PROGRAMU CHUDNIJ GŁOWĄ, ,podczas licznych ćwiczeń, do których nie zawsze byłam przekonana, ale zawsze byłam zadowolona z tego że je zrobiłam. Uświadomiłam sobie jak wiele zależy ode mnie samej, jak wiele siedzi w mojej głowie, jak wiele sobie potrafiłam wmówić, jak bardzo jedzenie rządziło moim życiem i wreszcie jak bardzo byłam uzależniona od cukru. PROGRAM CHUDNIJ GŁOWĄ pokazał mi, że mogę przejąć kontrolę nad moimi zachciankami i nad głodem. Poprzez regularne jedzenie i aktywność fizyczną zrzuciłam kolejne 8kg, naturalnie bez katowania się!! Nie zawsze było łatwo, na początku człowiek się buntuje przed każdą zmianą,często się pojawiają myśli "nie dam rady" ale najłatwiej jest się poddać. Z każdym kolejnym kilogramem nabierałam więcej pewności że mi się uda, bo wiadomo że to sprawia największą przyjemność , im bardziej się zbliżamy do wyznaczonego celu. Nie wiem czy był jeden dzień w którym stwierdziłam nagle że mi się uda i zaczęłam w siebie wierzyć. .. to cały program skrupulatnie przemyślany krok po kroku. Myślę że moim największym sukcesem jest to że udało mi się dostać do tej grupy i przeżyć to wszystko z grupą tak niezwykłych kobiet,a to nie koniec tylko początek naszej przygody i nowego życia.

Beata

Wiek: 25 lat, efekty: -7 kg

beata.jpg

Dziś, chociaż moja przemiana dopiero sie rozpoczela, czuje sie lepiej, zdrowiej i silniej. Dzięki wsparciu i wiedzy Sylwii zmieniłam swoje życie. Polecam każdemu kto nadal żyje w przeświadczeniu że nie ma problemu i uważa że jest ok póki mieścisz się w ubrania... Chudnijcie głową! A i ruszajcie się! Bo w tym oprocz diet jest sila!! Start 75kg dziś 68 kg!

Przede wszystkim to co się zmieniło po programie, to myślenie o jedzeniu. Sylwetka i nastawienie do życia, bo dzięki tym kilku tygodniom znowu zaczęłam czuć się lekko i co najważniejsze zdrowo. Program Chudnij Głową pokazuje, że wolno jeść wszystko, ale trzeba znać i umieć stosować umiar. Wszystko w umiarze byleby zmieściło się w planie. W programie uświadomiłam sobie, przede wszystkim to, że jeszcze długa droga przede mną. I że tak naprawdę na początku chciałam schudnąć, a teraz chce po prostu żyć zdrowo. Najtrudniej było mi przemóc się do rozpoczęcia wzmożonej aktywności fizycznej. Teraz to dla mnie przyjemność, na która pozwalam sobie wieczorami po pracy, to daje mi siłę na kolejny dzień pracy. Jestem radośniejsza, mam więcej siły, mam lepszą kondycję :) No i częściej mam ochotę wyglądać seksownie :D Co 2 dni chodzę na siłownie plenerową, mam swój z góry ustalony plan treningowy i staram się go wykonywać (z sukcesem) codziennie jestem w stanie podnieść więcej ciężarów, przebiec więcej i zrobić więcej brzuszków J! Cieszę się, że uczestniczyłam w tym projekcie J Poznałam super Laski i pokazałam sobie, że jestem w stanie zmienić coś co wydawało mi się niezmienne (brak ruchu w 100%)

Wioleta

Wiek: 31 lat, efekty: -8 kg

szewczak.jpg

Jestem oczarowana współpracą z Sylwią Prawdzik, która swoją energią i optymizmem bardzo pozytywnie "nakręca" wszystkich wokół :) Dotychczas próbowałam różnych znanych diet, na których nie wytrzymywałam dłużej niż 2 tygodnie, a które ostatecznie kończyły się powrotem do stanu wyjściowego. Do tego nasze polskie święta, wyjazdy służbowe, imprezy z znajomymi ... Nauczyłam się zdrowego i pozytywnego myślenia, które pomaga mi schudnąć skutecznie i zdrowo (przede mną jeszcze dużo pracy ale wiem już ze dam radę). Zmiana myślenia o zdrowym życiu zaczyna się w głowie. Spotkania z Sylwią nauczyły mnie jak radzić sobie z wymówkami, umiem samodzielnie motywować się, umiem rozpoznawać i radzić sobie z negatywnymi myślami. Sylwia nie narzuca diety - naucza zdrowego stylu życia. Dziękuje za wspaniałe 8 tygodni i ze nauczyłaś mnie jak wytrwać i radzić sobie w chwilach zwątpienia - zmieniłaś moje życie na zawsze :-**

Ania

Wiek: 30 lat, efekty: -7 kg

ania.jpg

Co się zmieniło? Umiem kontrolować co jem, kiedy jem i ile. Ilość jest tu chyba kluczowa, bo kiedyś nie umiałam zjeść mało, w sumie nie wiedziałam, co to znaczy zjeść mało. Jeśli chodzi o różnice z innymi dietami, podejście Sylwii nie jest związane z dietą, a zmianą sposobu myślenia o jedzeniu. Wcześniej korzystałam z paru dietetyków, ale oni dawali mi przepisy i wyznaczali ile jeść. To się nigdy nie sprawdzało w konfrontacji z życiem codziennym. Wakacje, wesela, wyjazdy, teraz nadal jem wszystko, gdy podróżuje ale wiem ile lodów czy innych potraw mogę zjeść. Podczas pracy uświadomiłam sobie, ze moim problemem nie jest jedzenie, i tak widziałam co powinnam jeść i ile, ale emocje i strach przed byciem głodną. Teraz uczucie głodu jest normalnym uczuciem, wiem, ze minie i moge poczekać, a nie rzucać sie na byle co. Samopoczucie zmieniło sie zupełnie. Wcześniej brakowało mi siły, byłam ciężka śpiąca i marudna. Teraz mam na wszystko energie i zdecydowanie lepiej sie czuję w swoim ciele. Największy sukces to ważenie które pokazało stratę 7 kg;-) Szczególnie na początku zastanawiałam się o co chodzi, miałam brać udział w programie o zrzucaniu kilogramów a laski gadają o spbie, życiu emocjach, brakowało mi rozmów o jedzeniu w programie dietetycznym, ale tegp właśnie potrzebowałam! Ciesze się, że zaczęłam program, bo dzięki niemu po wielu wcześniejszych próbach zapisałam się na siłownię.

Karolina

Wiek: 21 lat, Efekty: -10 kg

karolina_d.jpg

Największym sukcesem w tym programie było dla mnie to, że w końcu w siebie uwierzyłam!!! Uwierzyłam, że pomimo tego, że jestem chora na niedoczynność tarczycy można schudnąć. Jestem pewna, że bez Sylwii i tego programu nie podjełabym bym sama walki oswoje lepsze ciało. Dalej bym sobie tłumaczyła, że nie ma żadnego problemu i nic nie można zrobić. Motywuje mnie to, że nie tylko ja jestem w projekcie! Każda z nas chce pokazać, że można! Dzięki Wam chce jeszcze więcej bo wiem, że mogę! Już w to wierzę! Jakie osiągnięcie? Myślę, że spodnie które spadają z bioder to najlepsze podziękowanie za walkę! Ostatnio na siłowni podniosłam 7 kg w górę i naprawdę było ciężko! Ale to nie koniec chce więcej!! Największym problem było podjadanie!! Ale już tego nie robie! Dlaczego? Bo gdy moje posiłki są regularne nie mam wtedy ochoty na nic innego.

Karolina

Wiek: 21 lat, Efekty: -7 kg

karolina_m.jpg

Jednym z moich problemów w cały programie były wahania wagi, przez kilka dni super spadało, aż nagle rano bach i tu 2kg więcej niż wczoraj. To odbierało wiarę w powodzenie, ale następnego dnia jak waga znów spadało co dodawało skrzydeł. Wiem, że tak musi być - nauczyłam się tego w programie Chudnij Głową, dlatego nie poddaję się i cały czas próbuję walczyć, wierzę, że waga w końcu wskaże wymarzony wynik, a może okaże się, że wymarzona liczba nie będzie satysfakcjonująca. Najważniejsze nie są cyfry, a nasze poczucie własnej wartości i to jak siebie postrzegamy! To chyba jedna z ważniejszych rzeczy jakie dał mi Program Chudnij Głową - zaakceptować siebie i nie załamywać się pomimo drobnych potknięć!

Marta

Wiek: 22 lat, Efekty: -7 kg

marta.jpg

Moim sukcesem jest nie tylko utrata kolejnych kilogramów, ale też zmiana na lepsze całego trybu życia. Nie męczy mnie cheć podjadania i bez treningu praktycznie nie wyobrażam sobie dnia. Lenistwo przekułam na lepszą organizację czasu i wiem, że jestem w stanie wszystko przygotować tak by trzymać się planu. Motywacji przede wszystkim szukałam w sobie. Przyświecało mi hasło: "przecież robisz to dla siebie przede wszystkim, zawalcz o lepszą wersję siebie". Jednak nieocenione było wsparcie bliskich, a szczególnie miłe słowa na temat zmian jakie zauważyli we mnie. Nie było łatwo, czasami zdarzały się jeszcze wpadki jedzeniowe szczególnie. Jednak nikt z nas nie jest idealny i ważne jest to żeby się nie poddać oraz nie zatrzymać na porażce, a po prostu iść dalej. Wiem, że dążę do tego by było lepiej i będę sobie jeszcze dziękować za tą ciężką pracę jaką muszę wykonać teraz.

Aneta

Wiek: 20 lat, Efekty: -6 kg

aneta2.jpg

Z dnia na dzień, gdy patrzę rano w lustro lub gdy dokonuję pomiarów, czuję się coraz bardziej pewna siebie. Mam więcej sił do życia. Mało kto swoimi słowami czy czynami jest w stanie zrujnować to, co udało się zacząć w Metamorfozach z Sylwią i dziewczynami. Już tak nie bolą słowa ludzi, bo widzą walczącą o siebie dziewczynę, która pomimo wzlotów ma także upadki, ale nie podda się i walczy każdego dnia o swój sukces. Motywacją są dla mnie wszyscy Ci, którym udało się spełnić marzenie zgubienia paru kilogramów. Także dziewczyny z programu, bo dzięki temu wiem, że nie jestem z tym sama. Każde miłe słowo, jakie tylko uslysze od koleżanek podbudowuje i napędza. W pewnym też sensie- każda, nawet minimalna zmiana mojego ciała, daje mi ognia do dążenia do jeszcze większych! Parę centymetrów uciekło, dlatego staram się nie robić ani jednego kroku w tył, tylko iść caly czas przed siebie. Z coraz większą przyjemnością wychodzę z domu na siłownię, choć nie zawsze jest łatwo, ale cel jest coraz bliżej. Ciężko godzi się dwa kierunki, dodatkowe kursy, spotkania ze znajomymi i siłownię. I gdzie w tym wszystkim znaleźć czas na gotowanie? Czasami kosztem nauki.. W obecnej chwili wolę iść do kuchni, zrobić coś z czego będę dumna i z większą energią usiąść potem do książek. Trzeba sobie przecież jakoś radzić.

Dzięki spotkaniom z Sylwią nie tylko udało mi się pozbyć kilku zbędnych kilogramów i stworzyć nawyki żywieniowe, ale również poznać siebie, zyskać wiarę w swoje możliwości oraz odkryć swoją sportową pasję- bieganie. Bardzo doceniam niezwykłą otwartość, cenne porady i pełne zaangażowanie w rozmowie, a także wsparcie w czasie pomiędzy spotkaniami. Pomogła uwierzyć, że zmiana nawyków jest możliwa nawet w moim zabieganym i zmiennym życiu. Dziękuję za pomoc w zmianie mojego życia na lepsze! 

Gosia, Warszawa

Zdecydowanie polecam Sylwię Prawdzik jako psychodietetyka i coacha diety. Sylwia jest osobą posiadającą profesjonalne przygotowanie do coachingu  obniżania wagi i prowadzenia zdrowego stylu życia. Znakomita wiedza na temat dietetyki poparta znajomością coachingu i psychologii umożliwia indywidualne podejście do klienta. W rezultacie  cała moja  praca Sylwia była  bardzo mocno ukierunkowana na to, co danej chwili było potrzebne. Była to praca w różnych sferach takich jak nawyki związane ze snem , ruchem fizycznym  , zachciankami itd J. Otrzymałem wiele pomocnych formularzy , zestawień, tabel, przepisów. Było też wsparcie psychologiczne niezbędne w prowadzeniu zdrowego stylu życia. Rezultaty to większa samoświadomość, więcej energii, lepsze samopoczucie, 6kg mniejsza waga, mniejsze rozmiary ubrań i wiele satysfakcji z postępów.
A do tego Sylwia jest sympatyczną i pełna uroku osobą.  Jednak gdy trzeba, bardzo konsekwentną  i dużo wymagającą.
Polecam Sylwię każdemu , kto chce prowadzić zdrowy styl życia, skorygować wagę i mieć więcej energii do życiowych wyzwań.

Jacek Florysiak – Trener Biznesu i Coach 

Gruby, gruby... Słyszysz to latami... Z czasem się przyzwyczajasz i nawet nie reagujesz. I tak wiesz, że w wielu przypadkach masz wiecej cech pozytywnych od tych, którzy ciebie wyzywają. Przychodzi jednak moment w którym chcesz zawalczyć o swoja sylwetke, kolejny i kolejny...motywacje z wiekiem bywaja rożne. Stosujesz kolejne diety cud. Na pamięć znasz efekt jojo. Taka Syzyfowa praca..

Współpracę z Sylwia Prawdzik rozpocząłem rok temu. Kolejny raz z oporami, niechęcią i kłótniami z samym sobą i z Nią. Zawsze była cierpliwa, słuchała z zaangażowaniem i w prosty sposób pokazywała model swojej pracy. Ciezko uwierzyć temu, kto nie próbował, że odchudzanie, zmiana wypracowanych przez lata nawykow jest mega trudną pracą. Łatwiej było rzucić palenie, czy przeboleć utratę kolejnej dziewczyny, niż zrezygnować z ulubionych posiłków.

Dzięki Sylwi i jej metodzie, zrozumialem czym sa nawyki, sabotujące myśli, natręctwa, jak odwrocić od tego uwage i jak zmierzac do wyznaczonego celu. Przerywalem nasza współpracę z mojej winy i wracałem. Po roku mam 8kg w dół. I chociaz to nie byl zamierzony efekt, bo marzyło sie 20kg, to wiem ilu rzeczy sie nauczyłem. Ilu błędów nie popełniam. Nowy rok sie zaczął i współpraca musi trwać dalej.

 

Marcin, Warszawa

Pani Sylwio. Dziękuję za to czego nauczyła mnie Pani podczas coachingu. Jestem bardzo wdzięczna ponieważ ta metoda przynosi same cudowne rezultaty.

Asia Kalinowska, Grójec

Coaching z Sylwią pomógł mi z moimi myślami, które podpowiadały mi: nie dasz rady, zawsze lubiłaś słodycze! Ten jeden raz - nikt nie widzi! Teraz wiem, że są sposoby, by pracując z coachem przezwyciężyć takie stany. Mogę liczyć na wsparcie w chwilach słabości i coraz częściej mam radość z jedzenia. Zaprosiłam do swojego życia zdrowy styl życia i z radością patrzę jak zmienia się moje ciało.

Ania Wasilewska, Szczecin

Byłam naprawdę wielka…. Chwilami bywałam też szczupła, ale nigdy na długo… żeby przedłużyć te chwile łapałam się wszystkiego, co obiecywało pozostać mi szczupłą na zawsze. To wszystko zawodziło i po pewnym czasie nie byłam w stanie uwierzyć już w nic więcej, a otyłość rozrosła się do monstrualnych rozmiarów. Panią Sylwię spotkałam przypadkiem i ponieważ jej metoda różniła się od wszystkich, które do tej pory stosowałam, postanowiłam spróbować jeszcze raz. Początki były trudne, ale po każdym spotkaniu praca nad sobą stawała się coraz lżejsza. Teraz jestem znów zadowolona z mojego wyglądu i pełna energii, ale tym razem nie czuje się jakbym walczyła. Mój stan trwa. Bez wysiłku utrzymuje super formę. To jest niesamowite co Pani Sylwia zrobiła z moja osoba! Będę jej wdzięczna do końca.

Marzena Belina, Warszawa

Panią Sylwię poleciła mi koleżanka.. Niespecjalnie wierzyłam, że można osiągnąć jakiekolwiek efekty w ten sposób, pomimo, że mojej koleżance się udało... Próbowałam chyba już wszystkiego i dawno straciłam wiarę, że może mi się udać, bo zawsze po jakimś czasie waga wracała. Dzięki Pani Sylwii uwierzyłam w siebie na nowo! Najtrudniejszy był dla mnie początek, kiedy dowiedziałam sie, że dietę dostanę na sam koniec, dopiero wtedy gdy nauczę się nowych nawyków... Jak niby miałam osiągnąć efekty jedząc to samo??? Okazało się jednak, że każda z tych technik uczyła mnie na nowo jak "obchodzić się" z jedzeniem. Niestety kocham jeść i za nic nie zrezygnowałabym z wielu rzeczy. Okazało się, że nie muszę ze wszystkiego rezygnować w życiu! Ale to też nie oznaczało, że mam jeść jak do tej pory. Stopniowo musiałam nauczyć się nowych umiejętności, dzięki którym już od roku czuję, że w końcu panuję nad sobą i tym co i jak jem! Zaczęłam też regularnie trenować, choć czasem zdarza mi się, że przez bardzo dużą ilość pracy, przez chwilę muszę zrezygnować z treningów. Ale, nauczyłam się radzić sobie ze swoimi wymówkami i zawsze wracam. No i najważniejsze, w końcu wyglądam tak jak chciałam. Mogę śmiało polecić panią Sylwię wszystkim kobietom, które straciły wiarę w siebie. Każdej z nas może się udać!

Agnieszka Kaczmarek, Szczecin

Cieszę się, że zdecydowałam się na pracę z panią Sylwią. Jest osobą godną polecenia i zaufania. Jej podejście zaczyna przynosić efekty, a pracujemy dopiero dwa miesiące. Dzięki sesjom bardzo dużo dowiaduje się o sobie. Najważniejsze jednak jest to, że z każdym tygodniem uczę się nowych rzeczy, które pomagają mi na co dzień w pracy nad sobą i zmianą stylu życia. 

Kasia, Warszawa

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce.